-->

17 cze 2014

My bike, my love...



   Nareszcie dotarł mój rower, o którym pisałam jakiś czas temu. Strasznie nie mogłam się doczekać i kiedy go dostarczyli cieszyłam się jak dziecko. Uśmiech nie schodził mi z buzi przez cały wieczór J

   Miałam czekać ze składaniem go na… powiedzmy, że będę go nazywać Misiunia,  i przezroczyste gumki hamulcowe, ale nie wytrzymałam i złożyłam go sama, z czego jestem również dumna J Musiałam zobaczyć jak się sprawdzi na drodze i muszę przyznać, że było warto. Pierwsza 5 minutową jadę dookoła osiedla mogłam uznać za zaliczoną J Na dłuższą musiałam poczekać do następnego dnia…





   Jazda na tym rowerze to sama przyjemność. Podczas pierwszej (dłuższej) przejażdżki nie mogłam przestać się do siebie uśmiechać, czułam się trochę głupio bo ludzie na mnie patrzyli, a raczej pewnie na rower, a ja z przyklejonym uśmiechem do twarzy pędziłam przez miasto. Pomimo tego, że rower jest jednobiegowy nawet pod górkę nie jest tak źle, aby nim jechać. A może to ja po prostu nie zwracam na to uwagi, gdyż znakomicie się czuję jeżdżąc nim… siodełko jest większe niż w normalnych rowerach i muszę przyznać, że porównując jazdę na rowerze górskim, który dotychczas posiadałam, wcale nie czuję że siedzę na rowerze, jeśli wiecie co mam na myśli J


   Myślę, ze kolor wybrałam idealny. Jest to ostatnimi czasy jeden z moich ulubionych kolorów i cieszę się, że mieli właśnie taki w ofercie. Kiedy na nim jeżdżę czuję się wolna i kolor sprawia wrażenie jakbym była na wakacjach J




   Szczerze polecam rowery tego typu, w szczególności dla osób, które mają problemy z plecami tak jak ja. Był to właściwie główny powód dla którego zdecydowałam się zmienić rower, bo miałam dość pochylania się do przodu podczas jazdy. Teraz siedzę wyprostowana i mogę śmigać cały dzień, nie martwiąc się, o jutrzejszy prawdopodobny ból pleców J




Gosia
♡♡♡



11 cze 2014

Ślubna oprawa...



Miesiąc temu miałam przyjemność zrobić parę fotek podczas ceremonii ślubnej moich znajomych. Jako dodatek, wykonałam dla nich opakowanie na CD.
Nie byłabym sobą gdybym tego nie zrobiła, bo przecież uwielbiam rękodzieło
Tym razem postanowiłam zrobić je w rochę w innym stylu niż zwykłam to robić, ale chyba takie mi się bardziej podoba.
W zasadzie to nawet wykonuje się je szybciej niż te co poprzednio robiłam.
Wpierw robię projekt, drukuje, wycinam, zszywam a na koniec dodaje dodatki.
Bardzo mi się podoba styl z guziczkiem, a że mam ich trochę, na razie przy nim chyba zostanę, aczkolwiek pomyślę również nad innym zamknięciem J


Jeśli masz ochotę zobaczyć moje fotografie zapraszam na mojego bloga M CHODKOWSKA PHOTOGRAPHY, poświęconego mojej drugiej a zarazem pierwszej pasji.






Gosia


♡♡♡


10 cze 2014

Typografia



Lubię typografie, a ostatnio chodziło za mną parę myśli, więc postanowiłam zrobić swoją własną.
Nie wiem czy takowa już istnieje, bo nawet nie sprawdzałam, ale te kilka słów do mnie ostatnio przemawiało i postanowiłam je zatrzymać na zawsze w postaci obrazka, który zawiśnie w moim atelier. Atelier, które swoją drogą cały czas projektuje, wciąż coś nowego dodaje i nie mogę się zdecydować na ostateczny efekt.

Tak czy inaczej poniżej jest moja typografia. Zrobiłam dwa wzory, gdyż nie mogłam się zdecydować czy wolę czarny tekst na białym tle, czy odwrotnie.


Poniżej zdjęcia znajduje się link do pobrania typografii w wersji PDF jeśli ktoś miałby ochotę zawiesić ją również u siebie.



 








Gosia
♡♡♡




4 cze 2014

Time is precious...



Dziś krótko…





Chyba nic więcej dodać nie muszę

♡♡♡


Gosia


2 cze 2014

Spiderman urodzinowo


W piątek mój siostrzeniec miał urodziny. Ponieważ jest na etapie SPIDERMANA, postanowiłam zrobić dla niego kartkę z jego ulubionym bohaterem.

Muszę przyznać, że mam trochę dość typowych kartek, dlatego zdecydowałam, że moje będą nieco inne.
Jak pewnie już zauważyliście, składają się one z jednej sztywnej kartki na której z przodu zawsze daję jakiś obrazek, napis główny itp. (cokolwiek przyjdzie mi do głowy),natomiast z tyłu są życzenia. Bardzo łatwo jest taką kartkę postawić np. na półce.

Tym razem z tyłu kartki wykonałam tak zwaną kieszeń na życzenia, plus dodałam dodatkową kieszonkę, do której można włożyć pieniążki. Jest to dla mnie świetne rozwiązanie, gdyż na pewno się nie zgubią J
  
♡♡♡

Gosia 










30 maj 2014

Piątek na różowo...



Dziś piątek… tak, tak mój piąteczek i jak go lubię nazywać Frajdeczek.

Pomimo tego, że za oknem pochmurno to i tak jestem w dobrym humorze. 
Aby go sobie poprawić założyłam dziś coś mocno kolorowego, bo jak wiadomo kolory dodają nam optymizmu. 
Pamiętacie powiedzenie świat przez różowe okulary… ? 
No właśnie nie mam różowych okularów, ale za to ma koszulkę. Jestem z tych którzy chyba chcą widzieć tak świat na codzień. Spróbujcie kiedyś w pochmurny, nawet zimowy dzień założyć coś kolorowego. Zobaczycie ile przybędzie Wam energii.



Zastanawia mnie dlaczego tak jest, że w okresie jesieni i zimy ludzie zakładają ciemne kolory, a dopiero latem wyciągają z szafy ostrzejsze barwy. Dlaczego nie nosić ich przez cały rok. Czy świat nie wyglądałby o niebo lepiej i po stokroć optymistycznie?

Piątek to mój ulbiony dzień tygodnia. Zazwyczaj w ten dzień po pracy już nic nie robię, tylko leniuchuje, albo robię coś dla siebie…
Nie wiem dlaczego, ale czekam na niego cały tydzień, choć z innego punktu widzenia powinna to być sobota. Ale chyba sama myśl o tym, że kończę pracę godzine wcześniej niż w każdy inny dzień tygodnia oraz, że kolejne dwa dni są wolne, napawa mnie niezmiernie radością. Sami zobaczcie jak reaguje na samą myśl, że dziś jest piątek.

How I feel about Friday.


A jak Wy reagujecie na piątek?

Chętnie zobaczę Wasze Selfie
Jeśli ktoś chętny, prześlijcie swoje zdjęcie na simplycreativelifejourney@gmail.com a ja utworze z niego kolaż, który opublikuje w przyszły piątek na blogu.

Miłego weekendu!



Gosia





28 maj 2014

Ride on Bike


Jeszcze tylko 2-3 tygodnie i w końcu dostanę swój wymarzony rower...

Pierwszy raz zobaczyłam fajne rowery w teledysku Sylwi Grzeszczak. Bardzo mi się spodobał ten styl, ale nie wiedziałam co to za marka... :-(
Jakis rok temu przeglądając blog Ani, SCRAPERKA, który swoją drogą uwielbiam,  zobaczyłam helenderski rower, który zamówiła z KOKKEDAL. Weszłam na ich stronę i co widze? Właśnie te rowery, których szukałam.

Zajęło mi sporo czasu, aby się zdecydować na kupno i kolejne pare miesięcy, żeby się zdecydować na model. W końcu jednak wybrałam SKINNY TURKUS, choć nie był do końca taki jak chciałam. Brakowało mi felg pomalowanych w tym samym kolorze, więc wysłałam zapytanie czy jest możliwość aby je pomalować, bo widziałam, że jeden z modeli ma właśnie pomalowane felgi i super to wygląda. Strasznie się ucieszyłam, jak powiedzieli, że tak, tylko trzeba zakupić białe/przezroczyste gumki do hamulców żeby nie rysowały felg, i że niestety zamówienie w tym wypadku potrwa trochę dłużej :) Tak, więc, co tam… czekam, bo warto! Ale strasznie nie mogę się doczekać

photo by KOKKEDAL


Teraz wybieram jeszcze dodatki, aby indywidualnie wystylizować swój rower. Wybrałam juz biały koszyk i nieziemską torbę, do której można włożyć laptopa. Coś idealnie dla mnie.


Jak już otrzymam rower, postaram się zrobic kilka zdjęć aby Wam pokazać jak się prezentuje :-)