-->

2 gru 2015

KALENDARZ ADWENTOWY - MINIMALISTYCZNIE



Jest to pierwszy rok, w którym postanowiłam wykonać kalendarz adwentowy. Napatrzyłam się na nie zeszłego roku i zapragnęłam mieć swój. Niestety z nadmiaru pracy i obowiązków powstał na ostatnią chwilę, ale na szczęście wyrobiłam się na czas. Trzeba było posiedzieć do 2 w nocy, aczkolwiek wysiłek się opłacił. Uwielbiam go i odtąd będzie to nasz coroczny rytuał.


6 cze 2015

Wiosna w kuchni



Kocham wiosnę.. i to wpadające słońce ,które nareszcie rozświetla moją kuchnie, odbijając światło od panującej w niej bieli. Nareszcie chce mi się w niej siedzieć…  szykować posiłek… parzyć kawke…najlepiej w przecudnej filiżance, którą wygrałam u Ani, prowadzącej jeden z moich ulubionych blogów SCRAPERKA



12 lut 2015

Upominek od Świętego Walentego




W sypialni lubię mieć dwa komplety poduszek… uwielbiam wylegiwać się na nich każdego poranka, czy to z książką… przed telewizorem… lub z ukochaną osobą…  niestety kupując pościel w zestawie jest tylko jedna para, więc zawsze muszę zakładać poszewki na dwie pozostałe z innego kompletu.



28 sty 2015

Jak zrobić tani uchwyt na ręcznik papierowy... - DIY





Jeśli chodzi o mój dom zawsze szukam prostych rozwiązań i udogodnień, które ułatwią mi życie, ale równocześnie będą pełnić funkcję logicznie  oraz w określony sposób, na mój sposób.


Kiedy robiłam remont szukałam do swojej kuchni uchwytu na ręcznik papierowy. Nie chciałam  stojących, bo miałam kiedyś taki i nie podobała mi się jego funkcjonalność bądź nie funkcjonalność… męczyło mnie to, by oderwać kawałek ręcznika, trzeba było stojak przytrzymać, a drugą ręką oderwać kawałek. A ja chciałam mieć taki, którego nie ubrudzę rękoma podczas gotowania, plus będę mogła szybko oderwać kawałek papieru.


Długo szukałam, takiego w UK, który będę mogła gdzieś podwiesić pod szafkami lub umieścić w miejscu, gdzie nie będzie mi przeszkadzał, bez potrzeby wiercenia dziur w kafelkach. Niestety żaden nie spełniał moich wymogów, ani jeśli chodziło o jego funkcjonalność, ani design.


26 sty 2015

Everyday Life


Ostatni tydzień nie należał do najłatwiejszych. Niestety codzienne przesiadywanie do późno
a przed komputerem, z komórką dało o sobie znać w postaci wysuszonych oczu… Wygląda na to, że za mało mrugam... nad czym trzeba będzie najwyraźniej popracować…


Mam małe  opóźnienia ze wszystkim, bo moje dni musiały się skrócić co najmiej o 4 godziny, żeby oczy mogły trochę odpocząć.



Tak czy siak… już jestem i zabieram się za pisanie postów itp.
Tymczasem zapraszam Was na kadry z minionego tygodnia, które uchwyciłam telefonem.


 

Życzę Wam miłego tygodnia i się moc uścisków.











with love
m.