-->

6 cze 2015

Wiosna w kuchni



Kocham wiosnę.. i to wpadające słońce ,które nareszcie rozświetla moją kuchnie, odbijając światło od panującej w niej bieli. Nareszcie chce mi się w niej siedzieć…  szykować posiłek… parzyć kawke…najlepiej w przecudnej filiżance, którą wygrałam u Ani, prowadzącej jeden z moich ulubionych blogów SCRAPERKA



28 sty 2015

Jak zrobić tani uchwyt na ręcznik papierowy... - DIY





Jeśli chodzi o mój dom zawsze szukam prostych rozwiązań i udogodnień, które ułatwią mi życie, ale równocześnie będą pełnić funkcję logicznie  oraz w określony sposób, na mój sposób.


Kiedy robiłam remont szukałam do swojej kuchni uchwytu na ręcznik papierowy. Nie chciałam  stojących, bo miałam kiedyś taki i nie podobała mi się jego funkcjonalność bądź nie funkcjonalność… męczyło mnie to, by oderwać kawałek ręcznika, trzeba było stojak przytrzymać, a drugą ręką oderwać kawałek. A ja chciałam mieć taki, którego nie ubrudzę rękoma podczas gotowania, plus będę mogła szybko oderwać kawałek papieru.


Długo szukałam, takiego w UK, który będę mogła gdzieś podwiesić pod szafkami lub umieścić w miejscu, gdzie nie będzie mi przeszkadzał, bez potrzeby wiercenia dziur w kafelkach. Niestety żaden nie spełniał moich wymogów, ani jeśli chodziło o jego funkcjonalność, ani design.


13 sty 2015

K I T C H E N _ M A K E O V E R III - Dodatki



Kolejny post z cyklu

… K I T C H E N _ M A K E O V E R …


Tym razem pokażę Wam dodatki, które są mi niezbędne w kuchni oraz te, które dodają mojemu wnętrzu pewnego charakteru... tworzą one moje miejsce, ale trzeba było odpowiednio je dopasować by uzyskać swój niepowtarzalny styl… mój styl… odpowiedni dla mnie…

No i ten kolor... minty... który pokochałam... i kuchenka stara... żółta... ale jakoś nie potrafię jej zmienić, gdyż pasuje do tego nieco "vintydżowego" stylu...



Do kuchni wybrałam 4 kolory.  Podstawowymi są oczywiście biały, który króluje nad innymi oraz szary i czarny. Dodatkowym kolorem jest wcześniej wspomniany mój ukochany miętowy, plus jego odcienie i ten właśnie kolor zostawiłam na akcesoria.

Od kiedy Zamówiłam rower w tym kolorze zakochałam się w nim bez końca. Idealnie komponuje się z pozostałymi kolorami i uważam, że nadał świeżości temu wnętrzu.




8 sty 2015

K I T C H E N _ M A K E O V E R - zastosowane produkty



Stety, niestety… święta i przygotowania do nich zaowocowały nowymi postami, przez które postanowiłam przełożyć kontynuacje posta o przemianie mojej kuchni.
Ale jako, że obiecany… już jest i opisuje tu jakich produktów użyłam do tej przemiany.

Produkty zakupiłam w UK, ale nie martwcie się, znalazłam je dla Was w polsce jeśli chcielibyście przeprowadzić podobne zmiany również w swoim domu.

Zanim przeprowadziłam remont tygodniami szukałam w internecie farb do kafelek i blatu, które pokryją powierzchnię bez potrzeby szlifowania. Nie chciałam się bawić w szlifowanie, bo zależało mi na czasie, poza tym pewnie wiecie, że to cięęęęęęęężka robota…




Jak sami widzicie stara kuchnia pozostawiała wiele do życzenia, aż sama prosiła się o remont. Po jego zrobieniu nie miałam wątpliwości, że była to dobra decyzja, pomimo kilku problemów i wpadek. Pełny efekt końcowy możecie zobaczyć [ tutaj… ]


26 lis 2014

K I T C H E N _ M A K E O V E R



Nareszcie po dluuuuugich 4 miesiącach mój projekt  

K I T C H E N   M A K E O V E R

  został zakończony.


  Niby mały remont bo przecież, trzeba było tylko przemalować kuchnię, …choć całą włączając w to szafki, to jednak zajęło mi to sporo czasu. Ale to wszystko dlatego, że robiłam ten remont sama, plus pracuję od 9 do 17, więc niestety czas na to miałam tylko po pracy i w niektóre weekendy. I przyznaję z bólem, że w nie każdy dzień mi się chciało i w nie każdy miałam na to czas.


 W zasadzie dzięki temu, że tak długo trwał ten remont, miałam więcej czasu by przemyśleć koncepcję, zastanowić się jak właściwie moja  N O W A  kuchnia ma wyglądać. Co rusz kupowałam różne rzeczy, które wpadły mi w oko a potem je oddawałam , gdyż stwierdziłam, że jednak mi nie pasują, bądź uzyskany efekt nie do końca zgodny jest od zamierzonego. Dobrze, że w UK jest tak łatwo oddać zakupione rzeczy do sklepu, bo zapewne skończyłabym z górą niewykorzystanych rzeczy i spadkiem dostępnych środków na koncie (w portfelu).


  Zastanawiałam się czy pokazać zdjęcia kuchni przed, gdyż robiłam je na szybko przed remontem, a w zasadzie tuż po tym jak już jedną szufladę pomalowałam. Nie jest ich dużo i do tego są dość ciemne, jak zresztą cała kuchnia, która do tej pory taka była. Panował w niej również straszny harmider, więc wybaczcie ten mały bałaganik.
Przyznam szczerze, że zawsze miałam w planach zrobienie remontu, więc jakoś nie przywiązywałam do niej większej uwagi. Strasznie nawet się jej wstydziłam, dlatego wolałam nie zapraszać znajomych do kuchni jeśli nie musiałam… Teraz już nie mam tego problem, nawet wręcz przeciwnie, nareszcie mogę się nia “chwalić” plus panuje w niej porządek.

  Tak więc, po wielkich zmaganiach przedstawiam Wam moją NOWĄ a jednak wciąż starą kuchnię… skończoną, choć nie ukrywam, że nie jest jeszcze zapięta na ostatni guzik. Brakuje jeszcze paru dodatków itp.





  Podjęłam się tego projektu bo na starą kuchnię już nie miałam siły patrzeć. Była ciemna bez ładu i składu. W zasadzie nie zmienilśmy nic od czasu kiedy kupiliśmy ten dom, czyli od ponad 8 lat.
Od samego początku planowaliśmy zrobić wielki remont, przedłużyć kuchnię, połączyć ją z jadalnią i salonem, ale jakoś tak zawsze albo brakowało nam na to środków, albo wyskakiwało coś innego, ważniejszego. Niestety jak sami zapewne wiecie remonty nie są tanie. Brakowało nam również przede wszystkim  solidnej - zaznaczam tu -polskiej ekipy, która by się tego podjęła, i którą niestety nie łatwo jest znaleźć mieszkając w małym miasteczku.
  Nadal mam ten wielki remont przebudowy parteru w planach, i nawet zrobiłam już wstępny “projekt budowlany”, aczkolwiek do tego czasu aż zdecydujemy się by to zrobić, postanowiłam odświeżyć nieco mą kuchnię niewielkim kosztem. Niewielkim w porównaniu z kosztami wielkiego remontu, czyli jakieś pewnie 10% od tego co musielibyśmy wydać (włączając w to koszta remontu jadalnii i paru nowych mebli).
  Długo się zastanawiałam, czy powinniśmy te pieniądze wydawać, czy może lepiej byłoby odłożyć je na generalny remont, jednak doszłam do wniosku, że czas na zmiany. Muszę przyznać, że nie żałuję tej decyzji, gdyż teraz w kuchni jest zdecydowanie jaśniej i przytulniej. Wszystko nareszcie zdaję się mieć swoje miejsce i chyba niezaprzeczalnie stała się sercem domu.


  W kolejnym poście opiszę jakich produktów użyłam do przeprowadzenia metamorfozy, a na razie zobaczcie moje          B E F O R E and A F T E R .

















thank you for visiting
dziękuję za odwiedziny
 m.